fbpx
  • Czcionka: A A+ A++
  • Interlinia: zresetuj wielkość interlinii włącz większą interlinie+
  • Kontrast: włącz kontrast wyłącz kontrast
  • Mapa strony: mapa strony

– Ten tydzień zintegrował nas bardziej niż cały rok studiów – mówią zgodnie studenci wychowania fizycznego w PWSZ w Koninie, którzy I rok nauki kończą zaliczeniem obozu sportowego. Jak co roku młodzi wuefiści przyjechali do Wąsoszy nad jez. Ślesińskim, by szlifować swoje umiejętności w sportach wodnych i nie tylko.
 
Obóz nad wodą jest bardzo wyczerpujący. Zajęcia trwają właściwie od rana do wieczora. Pływanie różnymi stylami, kajakarstwo, windsurfing, a do tego asekurowanie. – Możesz tym kajakiem nawet z powietrza asekurować, tylko uważaj na niego! O, patrz jak tamten zasuwa, chyba siódemkę już wrzucił! – krzyczy „ojcowsko” z pomostu dr Janusz Kwieciński, który na obozach czuwa nad studentami od lat. Kilkuosobowa grupa płynąca na zaliczenie na dystansie 2 km tworzy dość zwartą grupę, asekurujący natomiast uformowali wokół nich rodzaj szczelnego, ale ruchomego okręgu. Trochę jak kacze kwoki wokół kaczątek. Do tego muszą uważać, by niechcący któregoś pływaka wiosłem przez głowę nie zdzielić.
– Wydaje się, że kajakarstwo, to tylko machanie wiosłami i tyle, a tu trzeba machać efektywnie. I tego trzeba się nauczyć – opowiadają dziewczyny, które mają chwilę wytchnienia i po zaliczeniu pływania suszą się na pomoście. Karolina Andrzejewska, Nina Tomaszewska, Kamila Frątczak i Natalia Wysokowicz są bardzo zadowolone z tych dni nad jeziorem. Bo choć zajęć dużo, frajdy jeszcze więcej. – Jest tu taka różnorodność sportów, mnóstwo aktywności, ale my to lubimy. I co najfajniejsze, tak się zżyliśmy przez te kilka dni razem, 24 godziny na dobę, poznaliśmy się lepiej niż przez cały rok. Właściwe to już czekamy na obóz zimowy – zapewniają jednogłośnie.
Obóz letni to nie tylko sporty wodne, ale również sporty rekreacyjne, jak siatkówka plażowa, streetbasket (koszykówka uliczna), palant, oraz gry terenowe, czyli marsz na azymut, bieg na orientację i zgadywanka terenowa. – Nie myślałam, że gry terenowe są takie super. Gry i windsurfing są najlepsze – uważa Karolina. Na ćwiczenia z windsurfingu przyjeżdża Bartosz Kozaczewski. Na miejscu wraz z dr. Kwiecińskim studentami opiekują się, ale i porządnie piłują: Ewa Janeczek, Andrzej Sękowski i Robert Szymański.
– Taki pobyt razem na okrągło, to również okazja do sprawdzenia, jacy studenci są naprawdę wobec siebie, wobec nas. Nie mówię, że są kłopoty, choć zawsze coś wyskoczy, ale że to dobry czas na obserwacje i w razie potrzeby reagowanie, takie, no, nazwijmy – wychowawcze. Choćby okazywanie sobie na każdym kroku szacunku – wyjaśnia w chwili przerwy dr Kwieciński, prodziekan Wydziału Społeczno-Humanistycznego. – My, starsi, też się tu czegoś uczymy. Na przykład, że nie można „zastygać” w swoim podejściu do młodych. Oni ciągle się zmieniają, musimy więc nadążać, by nie stracić z nimi kontaktu – dodaje.
W tym roku  obóz trwał od 28 czerwca do 5 lipca. Brało w nim udział 38 studentów. Wszyscy obóz zaliczyli.
 
Maria Sierakowska
19516_dsc02404
19517_dsc02406
19518_dsc02407
19519_dsc02408
19520_dsc02409
19521_dsc02410
19522_dsc02411
19523_dsc02412
19524_dsc02414
19525_dsc02415
19526_dsc02416
19527_dsc02417
19492_dsc02359
19493_dsc02360
19494_dsc02361
19495_dsc02364
19496_dsc02366
19497_dsc02367
19498_dsc02370
19499_dsc02371
19500_dsc02377
19501_dsc02382
19502_dsc02384
19503_dsc02387
19504_dsc02388
19505_dsc02389
19506_dsc02391
19507_dsc02392
19508_dsc02395
19509_dsc02397
19510_dsc02398
19511_dsc02399
19512_dsc02400
19513_dsc02401
19514_dsc02402
19515_dsc02403