godlo polski bip logo   godlo polski


– Tradycja kulturowa przypisuje określonym rzeczom określone cechy i zadania, a przecież niemal każda z nich może budzić wręcz diametralnie odmienne skojarzenia – tak rozpoczął artystyczne spotkanie w Galerii pod Biblioteką Bartłomiej Krawiec, wieloletni uczestnik SKN „Wizja”. Happening „Nie z tego świata” rzeczywiście był trochę nie z tego świata.
 
– To brak kreatywności powoduje, że nie jesteśmy w stanie wychylić się poza narzucone kulturowo schematy. Największy wpływ na jej ograniczenie, na usztywnienie wyobraźni ma wiek – mówił Bartek do młodej widowni i podał przykład prostego eksperymentu z kropką na tablicy. Dla starszych, np. w wieku zebranych z galerii, to już tylko kropka, ale dla 5–6-latków, to np. czubek zapałki, papierosa lub Ziemia widziana z kosmosu.

Organizatorzy czwartkowej akcji, czyli członkowie SKN „Wizja”, działającego w PWSZ w Koninie, i jego opiekun – Marcin Olejniczak, wzięli na warsztat zabawki i zajęli się ukazaniem ich ciemnej strony. Dlatego na wystawie , zatytułowanej „Mroczne, pluszowe…”, która towarzyszyła akcji, znalazły się fotogramy, a na nich ich druga, a może trzecia, w każdym razie nieprzytulna, wręcz odpychająca, straszna „twarz”. Autorzy musieli sięgnąć do zakamarków wyobraźni, by te koszmarne twarze zobaczyć, artystycznie przetworzyć i pokazać światu zewnętrznemu.

Odbyła się też projekcja czterech krótkich filmów animowanych, nawiązujących do tematu happeningu. Były to: Chawsaw maid, czyli Pokojówka z piłą motorową (reż. Takena Nagao), który jest plastelinowym horrorem wprost, Alma, czyli Dusza, która ma tu podwójne znaczenie (reż. Rodrigo Blaas) jest kryptohorrorem, oraz dwa filmy, wykonane przez członków „Wizji” metodą animacji poklatkowej, ostrzegające przed fizycznymi niebezpieczeństwami, jakie niosą zabawki. Oczywiście i te filmy były w otoczce budującej nastrój grozy.

W drugiej części Marcin Olejniczak przedstawił  dźwiękową instalację. – Bazę stanowiły dźwięki z audiosfery dziecka. Przetwarzane, najczęściej w czasie rzeczywistym, miały również tworzyć aurę niepokoju, poczucie zagrożenia – wyjaśnił jego wykonawca i autor po niemal półgodzinnym koncercie, wykonanym w ciemności dla podkreślenia klimatu. Pokazał także źródło transowej elektronicznej aranżacji. Były to zabawki jego syna: miecz świetlny, zepsuta gitara-zabawka, auto-śmieciarka, ale też hebel i piła tarczowa. „Mrocznie” spreparowany został również odgłos grzebania ręką w pudełku z klockami.

Uczestnicy happeningu, czy to „zmrożeni” nastrojem stworzonym w podziemnej bibliotecznej galerii, czy rzeczywistym jej chłodem, a może poruszeni tematyką i duchem spotkania, nie garnęli się do wyrażania emocji po spotkaniu. Kilkoro przyznało zaledwie, że nigdy nie myśleli w taki sposób o zabawkach i nie pamiętają, by w dzieciństwie natknęli się na wzbudzające w nich strach.
Ponieważ był to tłusty czwartek, na przybyłych, oprócz ciastek, kawy i herbaty, czekały pączki. Niestety nie miały krwawego nadzienia, ale i tak cieszyły się tzw. wzięciem. A może właśnie dlatego.
aria
15722_988389_1414550108801416_77134777_n
15723_1012416_1414906268765800_764039792_n
15724_1488917_1414899838766443_1229708244_n
15725_1503810_1414550245468069_1986718568_n
15726_1509887_1414550158801411_1761638656_n
15727_1796576_1414550185468075_129458728_n
15728_1900020_1414550445468049_1258077112_n
15729_1911863_1414550352134725_659622511_n
15730_1959275_1414900118766415_2080657345_n
15731_1959286_1414900372099723_52352910_n
15732_1959540_1414899988766428_1593417636_n
15733_mroczne