godlo polski bip logo   godlo polski

Joanna Chmielik, studentka filologii, wybrała się na University of Aveiro, by tam studiować w semestrze letnim 2025/2026 w ramach programu Erasmus+.

Jej relacja jest entuzjastyczna!

Kiedy pakowałam walizki na Erasmusa, wiedziałam, że jadę po przygodę życia. Rzeczywistość przerosła jednak moje najśmielsze oczekiwania.

Erasmus w Aveiro to niezwykłe doświadczenie. Studiuję tutaj na Department of Languages and Cultures. Zajęcia są naprawdę ciekawe i dobrze dopasowane do mojego kierunku, a wykładowcy bardzo wyrozumiali i pomocni, dzięki czemu łatwiej odnaleźć się w nowym środowisku.

Uniwersytet jest bardzo duży i daje wiele możliwości, zarówno pod względem nauki, jak i życia studenckiego. W kampusie znajduje się obszerna stołówka oraz kawiarnia, gdzie można napić się kawy, spotkać ze znajomymi albo wieczorem obejrzeć mecz. Kilka razy w tygodniu organizowane są, w ramach Erasmus Student Network (ESN), spotkania dla studentów Erasmusa i całej społeczności uczelni, więc bardzo łatwo poznawać nowych ludzi z różnych krajów. Pod koniec kwietnia odbyła się tu coroczna impreza akademicka – Enterro, odpowiednik juwenaliów. Było kolorowo, wesoło i energetycznie.

Aveiro samo w sobie jest spokojnym miastem, ale dzięki studentom z różnych krajów ma międzynarodową atmosferę. Jest też niezwykłe, bo ma dużo kanałów i często jest nazywane portugalską Wenecją. Duży bonus tej lokalizacji? Bliskość Oceanu Atlantyckiego! Spełniłam tu swoje wielkie marzenie i regularnie surfuję. Nic nie równa się z uczuciem, gdy po intensywnych zajęciach językowych łapiesz fale na portugalskim wybrzeżu. Tutejszy klimat, otwartość mieszkańców i powolny styl życia sprawiają, że chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami. To idealne miejsce na filologiczny i życiowy restart!

Chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami (1)
Chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami (3)
Chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami (1)
Chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami (4)
Chłonę Portugalię wszystkimi zmysłami (2)
en_co-funded_by_the_eu_pos-1-