Do Kraju Basków pojechały Maria Kaczorowska i Wiktoria Jankowska z filologii II stopnia, by w semestrze zimowym studiować w ramach Erasmus + na Universidad del Pais Vasco (University of the Basque Country). – Vitoria-Gasteiz, jako stolica kraju Basków, zachwyciła nas swoją bogatą kulturą oraz architekturą – przyznały po powrocie do Polski.
A oto ich wspomnienia z miejsca, które jest wspólnotą autonomiczną w północnej Hiszpanii, położoną nad Zatoką Biskajską.
Miejsce i język
To właśnie tutaj po raz pierwszy miałyśmy okazję usłyszeć euskarę – język Basków. W trakcie pobytu udało się podszkolić nasz hiszpański, a także nauczyć się podstawowych zwrotów w euskarze, które pozwoliły na komunikację z mieszkańcami naszego erasmusowego miasta oraz regionu. Odwiedziłyśmy najważniejsze punkty na mapie autonomii, takie jak San Sebastian. Podczas podróży autobusem podziwiałyśmy wspaniałe górskie widoki i obserwowałyśmy mieszkańców mniejszych miejscowości, które mijaliśmy. Dzięki sprzyjającej pogodzie udało nam się odwiedzić słynną zatokę La Concha, a także zwiedzić miasto.
Po rozpoczęciu we wrześniu zajęć na uczelni brałyśmy udział w wielu wydarzeniach organizowanych przez Welcome Center naszego wydziału. Pierwszym z nich był dzień organizacyjny, na którym otrzymałyśmy m.in. koszulki z logiem naszej baskijskiej uczelni. Sprobowałyśmy lokalnej kuchni, w tym pintxos – wykwintnych, małych przekąsek, serwowanych na kromce bagietki i przebitych wykałaczką, a także białego wina i cydru.
Studenci
W tym czasie poznałyśmy innych studentów, którzy podobnie jak my przyjechali na wymianę. To była najlepsza okazja, aby dowiedzieć się czegoś więcej o innych kulturach czy zwyczajach na uczelniach, ponieważ spotkałyśmy ludzi zarówno z Korei Południowej, jak i Meksyku. Wszyscy mieliśmy okazję obejrzeć tradycyjny taniec wykonany przez uczelnianą grupę taneczną, a także nauczyć się paru kroków. W trakcie semestru organizowane były wycieczki, m.in. do kopalni soli w Anianie, a także do Muzeum Guggenheima w Bilbao. Uczelnia zadbała o to, abyśmy zapoznali się z regionem i zwiedzili najważniejsze atrakcje turystyczne. Udało nam się również odwiedzić Barcelonę w okresie przedświątecznym, a w niej najważniejsze atrakcje i zabytki polecone przez wykładowców.
Zajęcia
Same zajęcia na uczelni oceniamy bardzo pozytywnie i na pewno będą to miłe wspomnienia. Wykładowcy byli bardzo pomocni i wyrozumiali, a ich zajęcia bardzo ciekawe. Co prawda sposób oceniania i testowania różnił się od tego w Polsce, jednak każde nasze wątpliwości były szybko wyjaśniane. Najlepiej wspominamy ćwiczenia z metodologii, na których musiałyśmy przeprowadzać własne zajęcia na grupie studentów. To było dla nas nowe doświadczenie i nauczyłyśmy się dużo przydatnych rzeczy w kwestii edukowania osób dorosłych. Również warte wspomnienia są projekty, które musiałyśmy przygotować na literaturę. Nasz prowadzący – dr Raul Montero Gilete – swoją pasją do przedmiotu, który prowadzi, zachęcał do czytania i zagłebiania się w materiał. Brałyśmy udział w konferencji organizowanej przez dr Gilete, a poświęconej fantastyce. Do grudnia uczestniczyłyśmy w uczelnianym kursie języka hiszpańskiego, który zasadniczo odbywał się online, ale raz w miesiącu wychodziliśmy w teren. Naszym zadaniem było opisywanie budynków, które widzimy lub robienie zakupów w sklepie. Ta ciekawa forma zajęć nie tylko pozwoliła na praktyczne użycie języka, ale również na lepsze poznanie Hiszpanii i jej kultury.
Nasza wymiana była niesamowitym doświadczeniem poszerzającym horyzonty. Jest to zdecydowanie idealna opcja dla osób, które chciałyby dowiedzieć się, jak studiuje się na zagranicznej uczelni, a także zagłębić się w język i zwyczaje kraju przyjmującego.




















