Ułatwienia dostępu

godlo polski bip logo   godlo polski

„Disaster Medical Care in the Era of Global Conflict” to hasło Erasmus Blended Intensive Programme, w którym wzięło udział ośmioro naszych studentów bezpieczeństwa wewnętrznego i pielęgniarstwa. Szkolenie zorganizowała uczelnia partnerska w Salzburgu – Paracelsus Medical University.

To był intensywny tydzień (24 do 28 listopada) nauki i praktyki. Studenci poznawali podstawy medycyny konfliktu, zasady zarządzania kryzysowego, pracowali z tematami CBRN (zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne i nuklearne), brali udział w ćwiczeniach z medycyny pola walki, uczyli się o działaniach organizacji takich jak ONZ, WHO i MSF (Lekarze bez Granic).

W programie znalazły się także zajęcia z etyki, prawa, bezpieczeństwa międzynarodowego i analizy zagrożeń. Nie brakowało praktycznych modułów z symulacjami i warsztatami, które pozwalały sprawdzić wiedzę w realistycznych scenariuszach. Dzięki udziałowi w projekcie studenci mogli rozwijać kompetencje w środowisku międzynarodowym, wymieniać doświadczenia z uczestnikami z różnych krajów i spojrzeć na temat bezpieczeństwa z perspektywy specjalistów pracujących w terenie.

Relacje studentów:

Nasz pobyt w Austrii okazał się czymś więcej niż tylko udziałem w intensywnym kursie. Salzburg przywitał nas spokojem, górskim powietrzem i atmosferą miasta, w którym tradycja miesza się z nowoczesnym podejściem do nauki. Paracelsus Medizinische Privatuniversität od pierwszych chwil zrobił wrażenie uczelni, w której teoria mocno trzyma się praktyki, a kontakt z wykładowcami jest bardzo bezpośredni.

Zajęcia rozpoczęły się wprowadzeniem do medycyny konfliktu i historii tej dziedziny. To był dobry punkt startowy, bo pozwolił lepiej zrozumieć, dlaczego współczesne kryzysy wymagają tak szerokiego spojrzenia. Kolejne wykłady rozwijały temat coraz bardziej. Omawialiśmy zagrożenia chemiczne, radiologiczne i nuklearne, a także to, jak wygląda zarządzanie sytuacją kryzysową w praktyce. Dużą wartość miały wystąpienia ekspertów, którzy na co dzień pracują w strukturach ONZ, WHO, MSF czy organizacjach humanitarnych. Dzięki nim mogliśmy zobaczyć, jak wiedza z sali wykładowej przekłada się na działania w terenie.

Duży nacisk położono na praktykę. Ćwiczyliśmy podejście do incydentów masowych, triaż oraz podstawy opieki w warunkach taktycznych. Podział na grupy sprawiał, że każdy miał okazję spróbować swoich sił w realistycznych scenariuszach. Szczególnie zapadły nam w pamięć symulacje dotyczące skażeń chemicznych i dekontaminacji (usuwanie, neutralizowanie lub unieszkodliwianie niebezpiecznych substancji – przyp. red.), bo były prowadzone w bardzo przystępny sposób, a jednocześnie uświadamiały, jak złożone potrafią być takie sytuacje. Niezwykłym przeżyciem były zajęcia w cadaver lab (prosektorium. Atmosfera była inna niż na poprzednich zajęciach. To, co zobaczyłam, zostanie na długo w pamięci. Móc być w takim miejscu to coś niespotykanego i niecodziennego. Bardzo pouczające i uświadamiające, jak tak „na żywo” wygląda człowiek wewnątrz.

Po intensywnych godzinach nauki mieliśmy też okazję zobaczyć Salzburg. Wspólny spacer po mieście pokazał nam jego drugie oblicze – nie tylko turystyczne, ale też pełne lokalnych historii i spokojnych miejsc ukrytych między uliczkami. Jednego wieczoru wybraliśmy się też na łyżwy na Mozartplatz, co okazało się świetnym sposobem na oderwanie się od tematyki zajęć i po prostu wspólny śmiech po całym dniu wykładów.

Wyjazd był intensywny, ale bardzo rozwijający. Połączenie zajęć prowadzonych przez praktyków z różnych części świata, ćwiczeń scenariuszowych i codziennych rozmów sprawiło, że spojrzeliśmy na medycynę kryzysową zupełnie inaczej. Wyjechaliśmy z poczuciem, że zdobyliśmy wiedzę, którą trudno byłoby uzyskać gdziekolwiek indziej, ale też z doświadczeniem pracy w międzynarodowym zespole i lepszym zrozumieniem wyzwań, które stoją dziś przed służbami medycznymi.

Joanna Żabierek, bezpieczeństwo wewnętrzne

Wyjazd był naprawdę super. Mimo zajęć od godziny 9 do 17 nie odczułam tych wielu godzin. Wykładowcy jak i studenci z innych krajów byli bardzo otwarci i chciało się słuchać ich wypowiedzi. Wykłady były naprawdę bardzo ciekawe, dowiedziałam się m.in. jakie są rodzaje broni chemicznej albo jak postępować w przypadku katastrofy. Mimo że wykłady były ciekawe, to jednak zajęcia praktyczne je przebiły. Najbardziej podobała mi się lekcja w prosektorium, gdzie lekarz prezentował procedury chirurgiczne, można było nawet samemu spróbować. Cały program był tak ciekawy, że wróciłabym ponownie.

Salzburg sam w sobie jest pięknym miastem, zwłaszcza w czasie, gdy panuje tam świąteczna atmosfera.

Maja Ostrowicka, pielęgniarstwo