Bartosz Gólczyński (bezpieczeństwo wewnętrzne) spędził semestr letni 2024/2025 w Portugalii w ramach programu Erasmus+. Studiował w uczelni partnerskiej – Polytechnic Institute of Bragança (IPB).
Tak opisuje swoje doświadczenia z tego okresu.
Pobyt w Bragançy w ramach programu Erasmus, był dla mnie czymś więcej niż tylko wyjazdem na studia zagraniczne. To pół roku było czasem, który nie tylko zapamiętam do końca życia, ale na pewno ukształtował mnie i mój światopogląd.
Najważniejszą częścią Erasmusa byli oczywiście ludzie, studenci nie tylko z Europy, ale i Brazylii oraz Afryki, z którymi mogłem wymieniać doświadczenia, poznawać ich rozmaite kultury, jak i dzielić codzienność oraz miejsce w sali wykładowej i stołówce.
Również miejscowi studenci zachwycali mnie swoją dumą z możliwości studiowania, chęcią pomocy nowym uczniom z zagranicy, wspaniałymi uniformami szkolnymi, jak i występami lokalnej grupy artystycznej.
Nieodzowną częścią studiowania za granicą są również rozmaite podróże. Może wydawać się to banalne, ale to właśnie ludzie, z którymi miałem przyjemność odwiedzić chociażby Maroko, wyspy Azory oraz Maderę, sprawili, iż te podróże będą również niezapomniane, bo wniosły do mojego bagażu doświadczeń nie tylko ładne widoki i regionalne potrawy. Małym mottem, którym mógłbym określić podróże tutaj to: „Tanie linie, drogie wnioski".
Samo studiowanie, bo w końcu po to głównie tu przyjechałem, stresowało mnie najbardziej przed przyjazdem, lecz podczas pierwszych zajęć okazało się, że kadra naukowa i studenci są zawsze chętni do pomocy i nigdy nie zostawią nikogo z jakimś problemem, czy to akademickim, czy prywatnym.
Będę opuszczał to miejsce z ogromną dozą melancholii. Wiele przyjaźni, które tu zawarłem, niesamowite potrawy, które miałem okazję próbować, których próżno szukać w restauracjach na terenie Europy, zapamiętam już na zawsze. A to wszystko tylko w ciągu pół roku. Ten mały wycinek mojego życia, przed którym czułem taki niepokój, na zawsze zmienił moje życie, zostawiając niesamowite wspomnienia, jak i znajomości, które – jak mam nadzieję – przetrwają próbę czasu.

















